sobota, 23 stycznia 2010

Pierwszą hybrydą było Porsche.

Ostatnio dużo mówi się na całym świecie o ochronie środowiska, o problemach klimatycznych i w końcu o walce z emisją zanieczyszczeń. Mówi się dużo, robi się już mniej, bo każda grupa społeczna ma własny punkt widzenia. Samochody napędzane wodą istnieją już kilka lat, jednak nie ma dość silnego lobby na wprowadzenie ich do seryjnej produkcji. Przypuszczalnie szejkowie, póki siedzą na ropie to będą lobbować na niekorzyść rewolucyjnych wynalazków 'wodno-napędowych'.

Popularność zyskują natomiast pojazdy o tak zwanym napędzie hybrydowym. Hybrydowym czyli o podwójnym napędzie. W tym przypadku najczęściej jest to silnik spalinowy oraz elektryczny. Takie rozwiązania istnieją i są już od dawna dostępne nawet na polskim rynku. Mam tu na myśli Toyotę Prius i inne do niej podobne auta. Ciężko powiedzieć na ile taki samochód jest oszczędny i ekologiczny. Ale na pewno stanowi pewnego rodzaju przełom i innowację w szeroko rozumianym 'automotive'. Ale czy napęd hybrydowy to taka nowość? Nie wydaje mi się.

Teza:
Pierwszą hybrydą było Porsche i to ponad 100 lat temu.

Dowód:
Jedne z pierwszych samochodów jakie powstawały w XIXw. były także o napędzie elektrycznym. Młody Ferdynand Porsche był wtedy zafascynowany energią elektryczną do tego stopnia, że pierwsze doświadczenia inżynierskie zdobywał jako projektant sprzętu elektrotechnicznego. Był w te klocki na tyle dobry, że austryjacki producent środków trasportu Jacob Lohner & Co. zaproponował mu opracowanie silnika elektrycznego zamontowanego bezpośrednio w piaście koła.

W tej dziedzinie inżynierski zmysł Ferdynanda sprawdził się bezbłędnie, w 1898r. opracował i wdrożył do produkcji wspomniany silnik i znalazł zatrudnienie w Lohner & Co. Samochód posiadał dwa silniki elektryczne w kołach przednich i rozwijał prędkość 49 km/h. W drodze naturalnego postępu technicznego dwa lata później ten sam samochód wyposażony już w cztery silniki rozwijał prędkość 59 km/h.

Jednakże samochody o napędzie elektrycznym nie były zbyt poręczne, ze względu na potrzebę ciągłego doładowywania akumulatorów, które wtedy jeszcze były dość ciężkie i mało wydajne. Dokładanie większej ilości akumulatorów powodowało także wzrost masy pojazdu co powodowało, że bilans (masa pojazdu - dystans do pokonania) wciąż wychodził na zero.

Gdzie ta hybryda?

Jak wcześniej wspomniałem, aby zaistniała konstrukcja hybrydowa pojazd musi być wyposażony w dwa silniki. F. Porsche w 1901r. zaprojektował samochód o napędzie elektrycznym, który był wyposażony w silnik spalinowy napędzający generator, który ładował akumulatory i jednocześnie dostarczał energię dla silników elektrycznych. Jego prędkość maksymalna sięgała 90 km/h. Nieźle, prawda?

W odróżnieniu do dzisiejszych samochodów hybrydowych ówczesny model nie posiadał gniazda, które pozwalałoby podpiąć go bezpośrednio do 'gniazdka w garażu'. Ale odpowiedzmy sobie na pytanie, czy w tamtych czasach miasta były tak silnie zelektryfikowane jak dziś?

To oznacza, nie mniej, nie więcej tylko to, że pierwsza hybryda jaka powstała jest spod ręki mistrza Ferdynanda Porsche.

Nie była to na pewno tania technologia, wszystkie 5 egzemplarzy wyprodukowane w 1901 roku, wyposażone w silniki spalinowe Mercedes-Benz zakupił Emil Jellinek - agent konsularny, członek zarządu ówczesnego DMG (Daimler Motoren Gesellschaft) - obecny Mercedes-Benz.

1 komentarz:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń